Wiadomości

To, że jechali po pijanemu, to jest tylko początek ich problemów

Data publikacji 03.04.2014

Policjanci z Kruszwicy i Gniewkowa zatrzymali ostatnio dwóch nietrzeźwych kierujących. Obaj mieli pecha, bo nie dość, że trafili do policyjnego aresztu, to lista ich przewinień jest dłuższa. Jeden jechał bez uprawnień, a drugi z ...

Policjanci z Kruszwicy i Gniewkowa zatrzymali ostatnio dwóch nietrzeźwych kierujących. Obaj mieli pecha, bo nie dość, że trafili do policyjnego aresztu, to lista ich przewinień jest dłuższa. Jeden jechał bez uprawnień, a drugi z mężczyzn złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i elektronicznego dozoru. Teraz będą musieli ponieść  surowe konsekwencje swojego zachowania.

Policjanci i strażacy interweniowali po tym, jak otrzymali informację o samozapłonie samochodu marki Audi w miejscowości Wróble gm. Kruszwica. Wczoraj (26.02.2014r.) wieczorem dwa zastępy straży pożarnej prowadziły akcję gaśniczą samochodu stojącego na drodze wyjazdowej z pobliskiego lasu. Na miejscu był też i przyglądał się akcji kierowca samochodu. Podczas zbierania informacji na temat okoliczności zdarzenia policjanci wstępnie ustalili, że kierowcą samochodu był 31 letni mieszkaniec gminy Kruszwica, który rzekomo miał podróżować sam. Już po jego zachowaniu i bełkotliwej mowie było jasne, że jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Nie posiadał też w ogóle uprawnień do kierowania pojazdami. Do czasu wytrzeźwienia i wyjaśnienia sprawy został on zatrzymany w policyjnym areszcie. Jeszcze wczoraj policjanci ustalili, że wraz z kierowcą audi jechał pasażer, który też był pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało bowiem blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Również wczoraj „ciekawa” historia przydarzyła się mieszkańcowi powiatu inowrocławskiego w miejscowości Suchatówka gm. Gniewkowo. Po godz. 17.00 policjanci z Gniewkowa zatrzymali do kontroli samochód VW Polo. Kierował nim 65 letni mężczyzna. Mundurowi wyczuli od niego woń alkoholu, a szybkie sprawdzenie stanu trzeźwości wskazało wynik 1,6 promila alkoholu w organizmie. To jednak nie był koniec kłopotów kierowcy. Policjanci ustalili, że naruszył on zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych i rowerów, który obowiązuje go do stycznia 2016 roku. Ponadto ten sam mężczyzna objęty był dozorem elektronicznym i w jego czasie popełnił kolejne przestępstwo.

Obaj zatrzymani kierowcy usłyszą niebawem zarzut prowadzenia samochodu po alkoholu, za co grozi kara pozbawienia wolności do lat 2. Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, w przypadku osoby już za to skazanej, kara zwiększa się do lat 5. Decyzję co do mężczyzny, który naruszył zasady dozoru elektronicznego wyda bezpośrednio sąd.


st. asp. Izabella Drobniecka
Powrót na górę strony